5/07/2014

 co cieszy...

obłędny zapach bzu na który co roku czekam z utęsknieniem

przyjemny luz w jeansach...yeah!:)

chwila na robieniu 'nic'

zapiekany ryż z jabłkami i cynamonem-pochwała prostoty

niezmiennie-ten widok:)

talerz pożywnej zupy

posiłki na świeżym powietrzu.


* * *



41 komentarzy:

  1. u mnie bez juz przekwitl...
    piekne ujecia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie za krótko można się nim cieszyć!
      dziękuję:)

      Usuń
  2. Zdjęcie bzu sprawiło, że uderzył mnie jego intensywny zapach :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez zakwitł więc czas zerwać kilka gałązek. Mama mówi, że trzeba robić to albo rano albo wieczorem, podobno wtedy dłużej "żyją".
    Zdjęcia jak zawsze mają Twój klimat, który z resztą ja bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie jest bez znaczenia:). tutaj rzadko można spotkać rosnący 'na dziko' raczej w ogródkach sasiadów, ja swój kupuje.

      miło mi bardzo, dziękuje:)

      Usuń
  4. Czekam cierpliwie na kwitniecie bza w Norwegii, uwielbiam tem woisenny zapach. A w miedzyczasie ciesza mnie twoje fotografie :) Pozdrawiam cie cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę luzu w pasie. Chyba poczytam więcej o twoim żywieniu się. Zapach bzu zawsze mnie zachwyca. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, przyznam, że sama bardzo sie cieszę, choć droga to niełatwa. na początek polecam poczytać tutaj: http://onmymind-aga.blogspot.com/2013/04/my-spring-essentials.html. powodzenia:)

      rownież pozdrawiam!

      Usuń
  6. Macie psa? (:
    ja w tym roku mijam się z bzem, nie po drodze mi po niego. za to konwalie już u mnie gościły. (:
    lubię Twój dzisiejszy wpis!

    PS kiedyś pisałaś o pomidorowej z mlekiem kokosowym i cynamonem - nie potrafię sobie przypomnieć skąd przepis. pamiętasz może?

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie nie, to nie nasz...chciałabym:)

      pomidorowa z przepisu Liski, tylko ona tam jest ze śmietaną tutaj link:
      http://whiteplate.blogspot.com/2009/11/pomidorowa-moja-ulubiona.html

      jest przepyszna, zrób koniecznie!

      dziękuję Natalia:)
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. aaaa, i dodaj koniecznie kaszę jaglaną zamiast ryżu czy makaronu!!! przepija wszystko:)

      Usuń
  7. U mnie wygrywa bez i posiłki na świeżym powietrzu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maj to mój najukochańszy miesiąc, lato tutaj jest zbyt upalne dla mnie!

      Usuń
  8. Zapach bzu... Coś pięknego...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziś zrobiliśmy Twoje curry z pieczonym kalafiorem i cieciorką... Pycha! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że tutaj jesteś-:) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo pozytywnie nakręcają mnie takie komentarze!! dziękuje bardzo:))

      :*

      Usuń
  11. Pierwsze i ostatnie- ach!
    A luzu gratuluję! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez, konwalie i jaśmin- kwintesencja wiosny! Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. konwalii u nas jak na lekarstwo, a też bardzo lubie:)

      Usuń
  13. Ja na bez również czekam co roku a tu go jak na lekarstwo! Gdy wyjeżdżałam z polski zaczynał się pojawiać a tu dalej go nie ma! Ech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas mozna kupić, ale przez bardzo krótki okres. swoją drogą sama zastanawiam się skąd oni go biorą bo takiego rosnącego jak w pl to tutaj raczej nie ma, chyba, że ktoś ma drzewko w ogrodzie:).

      Usuń
  14. Twoje zdjęcia - cieszą, baaardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham zapach bzu. Przenosi mnie do czasow dziecinstwa;) A z luzu w spodniach tez bym sie ucieszyla, na to jednak musze jeszcze troszke poczekac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach niewinności;)

      zyczę pomyślności!, warto czekać:)

      Usuń
  16. Ja się nie mogę doczekać pikników i (prawdziwych) pomidorów!
    Lubię patrzeć na Twoje zdjęcia, nie wiesz nawet jak dobrze, że znowu postujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas sezon na pikniki rozpoczynamy w ten weekend, ma być pieknie:)

      Dziękuje Kasiu!!

      Usuń
  17. A, no i u mnie konwalie przebijają bez!

    OdpowiedzUsuń
  18. Potrzeba mi bukietu bzu w mieszkaniu. Nigdzie w pobliżu niestety nie rośnie, trzeba udać się na poszukiwania. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. stęskniłam się!
    Agnieszko,moge o coś spytać?kiedyś gdzieś wyczytałam,że zrezygnowałaś z prawa na trzecim roku.czemu?i czy na dobre ci to wyszło?jestem ciekawa,bo sama ledwo wytrzymuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff, dawne dzieje! decyzji bym nie zmieniła, tego jestem pewna.

      trzymaj się tam mocno, dasz radę:)

      Usuń
  21. ech, ja nie mam wiosny w tym roku.. totalny brak czasu.
    ale post piękny. Zdjęcia cudowne i chwile takie fajne. :))
    baardzo.

    a bzu jeszcze nie zerwałam, a pełno go w okół.
    Czas nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)