5/16/2013

cauliflower.chickpea.curry.

Dania które robimy z pamięci, niemalże z zamkniętymi oczami. 
Takie, które są z nami od lat, nigdy sie nam nie nudzą, nie przejadają, co więcej... za  każdym razem kiedy pojawiają się na stole, wzdychamy " jakie to dobre" .
Dania które wprawiaja nas w stan zachwytu, nad swoją prostotą i smakiem.
Każda z nas ma ich całą masę. 



. . .

Na dni, kiedy mam  ochotę podejść do lodówki, wyjąć z niej garnek, podgrzać jego zawartość i zjeść, bez zbędnych ceregieli. 

Curry z ciecierzycy z pieczonym kalafiorem i pomidorkami koktajlowymi.

1 średnia główka kalafiora
ok. 5 pomidorków koktajlowych(ewentualnie jeden spory pomidor pokrojony w średnią kostkę)
1 duża cebula 
3 ząbki czosnku 
3 szklanki ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki, wtedy 1 opk.)
1 łyżka obranego i utartego imbiru
1 łyżka przyprawy curry
2 pełne garści szpinaku
1 łyżka posiekanej kolendry

Nastawić piekarnik na 195C 
Kalafior umyć, podzielić na różyczki i równo wyłożyc na blaszce do pieczenia
Skropić łyżka oliwy , opruszyć solą i świeżo zmielonym pieprzem, piec przez 25min. do momentu, aż kalafior dobrze sie zarumieni.
W miedzyczasie na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, wrzucić pokrojoną w kostke cebulę i smażyc ok. 10min.Dodać czosnek, imbir i curry, mieszając przez kolejna minute aż przyprawy zaczną wydzielac aromat.
Dodać ciecierzycę i pomidorki, podlać kilkoma łyżkami wody, zagotować.
Zredukować ogień do minimum i pozostawić na kolejne 5min.
Dodać zrumieniony kalafior i szpinak posypując całość świeżą kolendrą.
Doprawić wedłe uznania.
Najlepiej smakuje z kromka swieżego chleba:)

Aby danie było bardziej sycące, podawać z brązowym ryżem.



Smacznego!




15 komentarzy:

  1. Niby takie proste, z pamięci, a jednak z pozoru banalny pomysł widziany u kogoś wzbudza zachwyt, bo jest Twój :)) i ja bym na to nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. i daj koniecznie znać czy smakowało:)

      Usuń
  3. koniecznie muszę wypróbować, bo ostatnio mam kryzys kuchennej kreatywności... dziękuję za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam zadzieję, że jak posmakujesz to te danie bedzie czeście gościło na Waszym stole:)
      smacznego!

      Usuń
  4. Oj, jakże chętnie odstawiłabym szpitalny wikt i zamieniła na taką słuszną porcję smaku i aromatu, oj, oj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życze zatem szybkiego powrotu do domu i do zdrowia!!!
      Ściskam!

      Usuń
  5. Brzmi bardzo smacznie! Chyba niebawem wypróbuję Twój przepis, bo niestety ostatnio brak mi pomysłów na fajne potrawy.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, to brzmi smacznie! :-)
    Ciekawe czy uda mi się wyhodować pomidorki koktajlowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agata, Jagoda bardzo polecam:)), i mam nadzieję ze bedzie smakować:))

    PS Jagodo, trzymam kciuki za pomidorki!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jutro zrobię bo nie namoczyłam ciecierzycy na dziś:)
    Brzmi pysznie!
    To już drugi przepis z pieczonym kalafiorem na który się natknęłam w tym tygodniu:)

    uściski

    OdpowiedzUsuń
  9. To będzie dobre. Muszę tylko dokupić kalafior. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mhmmmm :) ten przepis też idzie do mojego zeszytu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Znalazłam! :)
    Zrobię na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)