2/16/2013


oglądam rachel khoo robiącą naleśniki. natyczmiast robię się głodna;)
w między czasie kończe robić swój pierwszy szalik. booyah!:))
a jak Wam mija sobota?:)


44 komentarze:

  1. od wczoraj,na nowo zachwycam się tą niesamowitą brunetką z czerwonymi ustami:)nawet,chciałam o niej wspomnieć w dzisiejszej notce,ale jakoś tak wyszło;)najbardziej lubię jej Croque Madame:))
    a naleśników nie widziałam..

    piękny polaroid!i grzejnik dla mnie znajomy;)

    niespiesznej niedzieli życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest boska!:) w każdym calu!
      dziękuję i wzajemnie!:)

      Usuń
  2. Cudny polaroid!
    Jak mi mija sobota? Upiekłam drugi w życiu chleb:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu! jestem dumna!:)))

      Usuń
    2. Chciałabym upiec (skoro mam zakwas żytni) ten Twój chleb z kilku postów wcześniej i mam dwa pytania, czy można go piec w naczyniu żaroodpornym i jaka to jest mąka chlebowa: pszenna czy żytnia, czy mieszana?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Super, bardzo sie ciesze:).
      Nigdy nie pieklam w zaroodpornym naczyniu, ale mysle ze spokojnie mozesz spronowac. Te ciasto na chleb jest dosc luznej konsystencji, dlatego lubie go piec w patelniach zeliwnych badz foremkach. Wtedy wyrasta rownomiernie. Co do maki to zawsze maka pszenna chlebowa, najlepiej taka z duza zawartoscia glutenu. Wtedy mamy pewnosc, ze chleb nam ladnie wyrosnie nawet przy tak duzej zawartosci ziaren.
      Mam nadzieje, ze Wam posmakuje:). Daj koniecznie znac!
      Usciski!

      Usuń
  3. Wciągałam przez balkon 5-metrowe listwy przypodłogowe... Śliczne zdjęcie, a robienie szalików to świetny relaks.

    OdpowiedzUsuń
  4. to sie nazywa pracowita sobota:)
    dziekuję! jak już zacznę to nie mogę przestać, ale muszę być skupiona;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy ona gotuje wszystko wydaje się tak bajecznie proste!:)
    Też zamierzam wrócić kiedyś do drutów i szydełkowania:) Kiedyś:)

    A dziś planowałam menu na poniedziałkowe popołudnie z gośćmi.

    Udanego wieczoru Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko, od tygodnie walczę z szydelkiem, przypominam sobie, jak mnie babcia uczyła... A było to dobre 15 lat temu-:)
    Gotujemy!
    Oj te Twoje zdjęcia, mam do nich słabość!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Mama kiedys też uczyła, i nawet mi wychodziło przez chwilę...ponoć, bo po tylu latach nic nie pamiętam;). Czekam na ksiązki z PL, te z których moja Mama się jeszcze uczyła:).
      uwielbiam soboty spedzone w kuchni:):). Na pewno coś pysznego gotujecie:))
      bardzo miło mi to czytać:))
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. :)) jak zobaczyłam pierwszy raz jej kuchnię i piekarnik, uwierzyłam, że moge w kuchni zrobic wszystko. ta dziewczyna jest dużą inspiracją:)
    bardzo ciekawa jestem Twojego menu;)), jedno wiem na pewno, bedzie pysznie!;)
    Jednym z moich "postanowień" w nowym roku było nauczyć sie robić na drutach:). Pierwsze kroki poczynione:).
    dziękuję, Tobie również!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rachel jest urocza:) Dziś leniwa sobota, a jutro planuję pizzę ze szpinakiem, czosnkiem i trzema serami:) Piękny kolor tego szalika, na szydełku pamiętam, ale jak na drutach się robi to już chyba nic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo, ta pizza brzmi idealnie:). Ostatnio próbowałam polączenia koziego sera z ricottą na pizzy własnie:), wyszło pysznie.
      Przyznam, że wybrałam bezpieczny szary. W sklepie z włóczkami mało nie dostałam oczopląsu;)

      Usuń
    2. Jutro próba, zobaczymy jak wyjdzie, do tej pory z liściastych dodatków robiłam z bazylią, trzema serami + trochę czarnych oliwek, była obłędna. A próbowałaś krewetki + plasterki usmażonej cukinii + mozzarella i na już upieczoną (albo pod koniec pieczenia) ricotta? Też dobra:)

      Usuń
    3. jeszcze nie:), dopiero rozpoczynam przygodę z domową pizzą, więc wszystko przede mną:). zrobie obie, narobiłaś mi smaka:). Ja wogóle nie wyobrażam sobie życia bez sera, a jest jeszcze tyle rodzajów których nie próbowałam:)
      Zyczę udanego pieczenia i smacznego!.
      U nas jutro chleb z piekarni Tartine:)

      Usuń
  9. po co Ci szalik na wiosnę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, ucze się!:)), a szalik jaki robie ma najłatwiejszy wzór z możliwych:)
      Kto wie, może sie jeszcze przyda:)

      Usuń
  10. natchnęłaś mnie na naleśniki!
    ale zrobię dopiero, jak skoczę oglądać filmy nominowane do Oscara (oraz opisywać i rozmyślać o nich...) i przepraszać moją kotkę, którą dzisiaj niechcący prawie nadepnęłam (więc obraziła się i muszę się znów wkupić w jej łaski).
    na szczęście umyłam dzisiaj już wszystkie drzwi w domu! ;)

    a szalik ma przepiękny kolor. uwielbiam grafit!

    OdpowiedzUsuń
  11. własnie sie zabieram za naleśniki. na kolacje:)))
    Ciekawa jestem Twojej opini o filmie " Argo" :)
    dziękuję, ja również:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ulubione zimowe zajecie prz swiecach i harbatce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie herbatka i duużo światła:)).

      Usuń
  13. Nie pamietam ile lat temu uczylam sie robic szalik. Na drutach na zylce i w pelnym skupieniu. Babcia stwierdzila, ze po skonczeniu byl naturalnie sfilcowany i nie dalo sie go spruc ;-) Wczoraj w prezencie dostalam czapke pieknie zrobiona na drutach i z duzym pomponem. Czekam na szalik i wyprawe na narty za dwa tygodnie :-)
    usciski A.
    PS kulinarnie jestesmy w gosciach ale chlebki nocne zrobione w formie prezentow :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):)uwielbiam dostawać takie prezenty . Może niedługo sama będę mogła nimi kogoś obdarować:)).
      Szerokiej drogi na stoku!:)
      UściskI!

      Usuń
  14. Ooo uwielbiam Rachel! A i szalik kiedyś wykonałam:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zdjęcie, zachwycam się :) i Rachel też się zachwycam nieustannie, wspaniały klimat ma jej program i ten Paris :)pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) dziękuję!
      idea przyjmowania gości na kolacje w swoim miniaturkowym mieszkanku, jej urok osobisty i prostota przekazu...kocham:)

      Usuń
  16. Naleśniki obudziły mnie dziś rano. Przyszły do łóżka usmarowane nutellą i bananami. :) Zrobił je najukochańszy na świecie mąż. Może nie według przepisu wspaniałej Rachel Khoo, ale były od serca. A poza tym to kocham tę małą paryżankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):), nasze tez były z nutellą i serkiem ricotta:).
      Czekam dnia kiedy mój P. usmaży specjalnie dla mnie naleśniki:).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Usmiecham sie do szalika:) I do Ciebie Agus!
    Coz za zbieg okolicznosci, wlasnie wczoraj wybieralam pierwsze druty, welne i ksiazke dla poczatkujacych o robieniu na drutach:)
    Usciski!

    PS Sobota minela smacznie w pewnej restauracji, ale nie kazda gawiazdka jednak zawsze swieci;)
    A dzisiaj domowa pizza, jak co tydzien w weekend...i juz prawie "wiosenne" porzadki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czasie Aguś:):). Ja swoje mam trochę za grubę i już wiem, że muszę wymienić bo troche niewygodnie jak dla mnie sie nimi pracuje. Ksiązki ida z PL, te z których jeszcze moja Mama korzystała:). Jak na razie mała książeczka i filmiki na youtube .
      Rytuał weekendowych pizzy, koniecznie musze skopiować:):).
      Owocnego dziargania!:))
      Uściski!

      Usuń
  18. ;) mnie szalik na drutach zrobiła Mama... z pomponikami!!!! A naleśniki robiłam ja! Pancakesy! Puszyste... grubiutkie... wyszły wspaniale :)


    P.S. :) co Cię skłoniło do polubienia Żółtego właśnie? I to tej Zimy?? A weekend mija mi bardzo miło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie lubiłam tego koloru, do niczego i z niczym mi nie podchodził.
      tej zimy, postanowiłam dać mu szansę, i jeszcze kilku innym z którymi wczesnie nie za bardzo sie lubiłam. Taka zimowa terapia kolorem.Kupiłam szalik, w kolorze musztardowym. Poskutkowało. Nowy kolor, nowa ja!:). Nauczyłam sie również, że czasami nic ze soba nie musi się zgrywać i tez może byc fajnie:)

      Teraz nawet w mieszkaniu mam kilka dodatków w tym kolorze:)

      Usuń
  19. Nie wiem dlaczego, ale nie wyświetlają mi się Twoje zdjęcia od jakiegoś czasu na Twoim profilu i cierpię strasznie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, to przykre;(.
      nie wiem co może być tego przyczyną.
      zdjęcia skanuje w dużej rozdzielczości. może dlatego...?
      nastepne zeskanuje inaczej, zobaczymy.
      Uściski!

      Usuń
  20. ...się pochwalę - też niedawno swój pierwszy szalik wydziergałam (a co!)...choć z początku /z nerwów chyba i powagi sytuacji ;)/ tak zaciągałam mocno oczka, że mogłam niemal pół szalika na sztorc postawić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):), wszystko ładnie pieknie, ale gwarantuję Ci, że widok mnie robiącej na drutach-powala;):). W moim są dwie luki, gdzieś zgubiłam oczka;):)

      Usuń
  21. Piękni ten szalik, wlasnie musze cos zaczać na drutach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szalik najłatwiejszy:)), dziękuję:)

      Usuń
  22. Druty i szydełko to nadal dla mnie czarna magia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. druty juz mniej, choć przede mną jeszcze dużo nauki, a szydełko może kiedyś:).

      Usuń
  23. woow! ale Ci to szybko idzie! czy Ty naprawdę dopiero się uczysz?
    pochwal się koniecznie efektem końcowym! (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) to jest badzo prosty wzór, a jak sie skupię;) to przez godzinę moge bez końca:)
      pochwale, pochwale;))

      Usuń

pozdrawiam :)