2/04/2013

February.



ostatnio, pojedyńcze słowa nie chcą składać się w zdania...
pozostawiam więc wszystko zdjęciom;)

witajcie w lutym!:)








PS dziękuję za miłe słowa pod ostatnim postem;)



26 komentarzy:

  1. Piekne! Brakowalo mi twoja strona. Jestem w Nowyn Yorku! Moze bys chciala sie kiedys spotkac?

    OdpowiedzUsuń
  2. :)), Aniu oczywiscie!:). Szukalam na Twoim blogu kontaktu do Ciebie, bo pamietam, ze mialas przyleciec z poczatkiem lutego, ale nic nie znalazlam:(. Napisz koniecznie na moj @ to ustalimy wszystkie szczegoly:).
    Ciesze sie, z sie odezwalas;)).
    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem słowa są zbędne ;), trzecie od góry i od dołu piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale, i oczywiście takie Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrazy same mówią :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Luty u Ciebie Agnieszko już trąci wiosna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc muszę chyba ocknąć się z tego zimowego snu:))

      Usuń
    2. Agnieszko! To Ty na nowym profilowym?
      Mniemam, że tak.
      Jakaś Ty piękkkkna!
      Przecudne zdjęcie. Jestem zaczarowana!

      Usuń
  7. jakie smakowite racuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I jak zwykle Twoje zdjęcia mnie zachwycają ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już poczułam wiosne na Twoich zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. racuchy? ostatnio myślałam o takich z jabłkami. (:
    i o chlebie też myślę coraz poważniej. tylko jakoś odwagi brak.

    czy w NY czuć już wiosnę?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zima w tym roku przyszła późno i jest dla nas niesłychanie łaskawa, ale wiosny jeszcze nie czuć:))

      Usuń
  11. Racuchy! Tak dawno nie jadłam a przecież nie ma nic prostszego. Zrobię. Poczujemy się choć trochę jak w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) koniecznie!, o każdej porze dnia, racuchy są moim comfort food:))

      Usuń
  12. czasem nie potrzeba słów.
    zagłębiam się w Twoich fotografiach,niczym poszukujący spokojnego otulenia.
    a lustro to bym Ci podkradła;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś w tym ewidentnie jest... mam tyle słów w głowie, tyle czynności, które chciałabym wykonać... a jakoś w tym wszystkim czuję się jak obijający się elektron :) a słowa obijają się o moje wnętrze... ale muszą być czasy chaosu i czasy spokoju :)


    A jeśli chodzi o Hugh Laurie, dowiedziałam się od moich czytelników, że napisał kryminał!!!! Troszkę poczytałam i już wiem, że chcę go przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jedzenie dobre na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. luty u Ciebie jest niezwykle inspirujący :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Racuszki ostatnio robiłam...
    Z ciepła herbata z imbirem.

    Jak zwykle piękne zdjęcia!
    To lusterko jest niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zimowe światło na niektórych zdjęciach przebija:)

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)