10/21/2012

Lost Coast

"...Zimne swiatło księżyca wlewa sie przez boczną szybę samochodu, z głośników delikatnie sączy muzyka odpędzając sen który bezlitośnie wkrada sie pod powieki... "
"...Tej nocy, zatrzymaliśmy się w starym motelu o nazwie "Lost Coast".
Małe ciemne pomieszczenie z łazienką, na moment stało sie naszym domem.
Rankiem obudził nas chłód i ostry zapach wody. 
W mglistym swietle poranka ukazały detale jak z innej epoki: wzorzyste tapety, stare pordzewiałe lampy, obrazy, długie ciężkie zasłony...
Mogłabym zamieszkać tam od zaraz.W pokoju na skraju oceanu. 
Budzić się do tych widoków które tego dnia ginęły we mgle..."

Mogłabym;)





Łapanie ulotnych chwil, w drodze, po zmroku.
*Zapiski własne

28 komentarzy:

  1. nazwa motelu adekwatna do mglistych krajobrazów kalifornijskiego wybrzeża. pamiętam tę gęstą mgłę, miałą swój niepowtarzalny urok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie mi bliskie te obrazy. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. zdjęcia są niesamowite. do tego fantastycznie oprószone zapiskami! miło tu wrócić po tak długim czasie. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. miejsce magiczne, cudowny klimat bijący ze zdjęć !

    OdpowiedzUsuń
  5. dla takich widoków ja też :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o matuniu... jak przepięknie!!! gdzie to jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj szczegóły http://en.wikipedia.org/wiki/Lost_Coast

      Usuń
  7. w moim mieście też dziś mgliście, tylko morze bardzo daleko...

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie dziś mleczna wręcz mgła owładnęła jesienną przestrzenią.jest zimno,ale i magicznie.

    lubię każdy detal tego pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam powiedzieć, że uroczo tam... ale to za mało powiedziane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudownie cudownie cudownie

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudo! To miejsce jest magiczne. I ta tapeta w toalecie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszko, ja naprawde nie wiem co napisac. Uwielbiam te "bezludne" klimaty i twoje pioro i fotografie. usciski A.

    OdpowiedzUsuń
  13. umarłam z zazdrości. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Agnieszko, tyle pięknych zdjęć u Ciebie ostatnio! Dziękuję, że wzięłaś Pentaxa;) Marzy mi się noc w takim typowo amerykańskim motelu. Może kiedyś?;) I pomysł z zapiskami też mi się szalenie podoba (już to chyba kiedyś pisałam, ale jeszcze nie zastosowałam u siebie;))
    Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne..genialne..chcę tam być!
    uściski!
    J

    ps. wracam do blogosfery;))

    OdpowiedzUsuń
  16. niesamowite miejsce, jak z baśni

    OdpowiedzUsuń
  17. Siadłabym z mężem na takiej skarpie, gdzie cisza ludzka, szum morza, wiatr, bryza, słońce promieniem padające na ciało... Znów Twoje zdjęcia dają możliwość "poczuć" te miejsca. Agnieszko, mistrzyni chwytania chwil - działaj dalej!

    OdpowiedzUsuń
  18. Boze!! Juz dawno tu nie byjam i widze teraz wszystko co piekne i co przegapilam. Bedziesz dla mnie inspiracja na zawsze!!

    OdpowiedzUsuń
  19. wspaniałe przestrzenie ..

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)