4/03/2012

love*

po powrocie do domu,
zanim wszystko inne...
ona pierwsza.

love.
::
a.









18 komentarzy:

  1. Ona jest bardzo piękna!
    I piękne te chwile razem!

    OdpowiedzUsuń
  2. bezcenna chwila:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam sentyment do Niebieskich Rosyjskich. Marzę o tym kociaku - może niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowna jest ta kicia. i chciałam powiedzieć jeszcze, że bloga Twojego wielbię. nie zdjęcia tylko i wyłącznie, ale całość. rozkosznie blisko tu memu serduchu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I wcale mnie to nie dziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. doskonale to rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem doskonale, choć u mnie nie kocie a psie przywitania trwają niemalże wieczność:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma to jak milosc do futrzakow:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ni przepadałam za ciemnymi kotami, ale Twój.. Twój kot chyba odmienił moje zdanie.
    Strasznie, na prawdę strasznie mi się podobają te zdjęcia!

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie było dokładnie tak samo gdy wracałam do domu. Obowiązkowo najpierw przytulanie, głaskanie, drapanie i całowanie;) a dopiero potem wszystko inne. Ech, tymczasowo moi Rodzice mają tę przyjemność... Tęsknię jednak niemiłosiernie!

    To jedna z najmilszych części dnia, prawda?:)

    uściski

    cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka przytulna kicia <3

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne zdjęcia..aż chce się od nich myśleć..

    OdpowiedzUsuń
  13. PS przepiękny blog. jestem zauroczona.

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)