1/12/2012



On my way back home...




24 komentarze:

  1. cudowne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!
    Sama prawie nie robię biało-czarnych zdjęć, ale Twoje oglądam bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. podobają mi się :) to NYC?

    OdpowiedzUsuń
  5. black & white!w Twoim wydaniu mogę oglądać godzinami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sid...dziekuje pieknie!
    Paulinko...Oj, nie ma czego:) dziekuje!
    Made of Nothing...o tak! Bardzo!
    Mirrors...to tak dla rownowagi:) Dzieki:)
    Owiecko...tak, wciaz i niezmiennie;-) pozdrawiam
    Monisia...to bardzo mi milo:)) Wszystkiego dobrego, wiesz z jakiej okazji;-))

    Pozdrawiam Was z bardzo wietrznego i ponurego dzisiaj NY

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne przejście od ogółu do szczegółu:)) może uda mi się kiedyś odwiedzić NY, chociaż na chwilę:)) cudownie jest pewnie robić tam zdjęcia, no i prawdziwą sztuką jest uchwycić na kliszy cały ten jazz..tzn.zgiełk;)
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ale nie wiem czy mi sie to udaje...przekazywanie jazzu jak to swietnie nazwalas:-))
      Troche inny ten moj NY, nie pokazuje tego co oczywiste...
      Ja tez mam taka nadzieje,a od slowa do czynu tak niewiele...wierze, ze wczesniej czy pozniej sie spotkamy w realu:-)) Sciskam!

      Usuń
  8. dziękuję Ci:)miło..

    OdpowiedzUsuń
  9. jest coś takiego w b&w, co zachwyca. mam wrażenie, że cokolwiek zostałoby uchwycone, byłoby mistrzostwem. a te zdjęcia bardzo mi się podobają. i ich kolejność ułożenia w poście też. (:
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejność zgodna z rzeczywistościa: madness a póżniej spokój i cisza...
      Myślę, że w czarno-białej fotografii jest coś niedopowiedzianego...każdy może dopisac do nich swoja historyjkę...To mnie w nich pociąga, dlatego tak zbedne są słowa...Zostawiam je Wam...
      Cieszę sie, że tu trafiłaś:-))

      Usuń
  10. Od zgielku do ciszy:) Przynajmniej Twoje zdjecia takie sprawiaja wrazenie:))
    Bardzo lubie BW, oddaja zupelnie inaczej te uchwycone chwile.
    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja my sie dobrze rozumiemy...;-) Pozdrawiam

      Usuń
  11. bardzo fajna droga do domu :-) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie jest;-), codziennie może być inna. Dziekuje Aniu!

      Usuń
  12. Lubię bardzo bw;)
    Dwa ostatnie moje ulubione;)
    Podobają mi się te odcienie szarości na Twoich zdjęciach;)
    Też bym takie chciała, nie wiem czy to kwestia kliszy, aparatu czy umiejętności;(
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa ostatnie? Moje chyba też, ale skoro są cztery to chyba z jakiegoś powodu:-))
      Aniu, myślę, że po trochu wszystko, chociaz to ostatnie chyba w najmniejszym stopniu...;-00
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. W takim wypadku cieszy już samo dostawanie się do domu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jedyna na obecna chwile, szansa na zrobienie zdjeć. Pół godz. światła dziennie...sucks!! Ale dobre i tyle:-))
      Pozdrawiam Cie serdecznie!

      Usuń
  14. ;) ależ ja lubię zdjęcia miast!! :) super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie to;-) Tu ich bedzie sporo...
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Piękne, przypominają trochę film noir :)

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)