12/10/2011

Pozdrowienia z Nowego Jorku;)



36 komentarzy:

  1. Dziekuje za piekne pozdrowienia :))
    Niejedna z tych fotografi ucieszylaby oko w formie pieknej i niezwyklej pocztowki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaa, zaniemówiłam...
    Agnieszko, właśnie jestem w trakcie kończenia jednej...
    Pierwszej na której jest zdjęcie z kliszy...i juz wiem, że powstanie wiecej :))
    skąd wiedziałaś:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe:) Czy to ostatnie okno jest Twoje?
    Ja też robię pocztówki z moich zdjęć:)
    cudownej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  4. Olliveta:
    Dziekuję:))
    Wszystkie zdjęcia z jednego wieczornego spaceru...mam taka manię:) i fotografuje czyjeś okna...kryja w sobie tajemnice która mnie intryguje;)
    Ja po raz pierwszy robię z drukowanych zdjęć...z kliszy. Zawsze chciałam:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, :)) Nie mialam pojecia:) Ale zawsze wpadaja mi w oko niezwykle pocztowki i te zdjecia mi sie z takimi skojarzyly:)Genialny pomysl z pocztowkami z Twoich zdjec:) Na pewno uciesza odbiorcow:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Agnieszko ja z kliszy jeszcze nie robiłam. Myślę, Twoje będą wspaniałe.
    I ja lubię zaglądać w okna;) Ale jeszcze nie fotografowałam.
    Oh i by the way - uwielbiam NY! Uważam, że nigdy go dość, może dlatego, że miałam zbyt mało czasu będąc w Stanach na dokładne go zwiedzenie, ale z drugiej strony czy jest to w ogóle możliwe?:))

    OdpowiedzUsuń
  7. czy to aktualne zdjęcia? tam jest tak ciepło? ach ...

    również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach,jaki klimatyczny ten NY;)
    miłego pobytu zatem!
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie! Masz talent, a ja bym chciała zobaczyć NY. To podobno cudowne miasto.

    OdpowiedzUsuń
  10. pozdrowienia z Dublina :)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, jak tu u ciebie ładnie. Jestem pierwszy raz i żałuję, że nie trafiłam wcześniej, bo tutaj jest bardzo w moich klimatach. A pozdrowienia? Z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkie migawki mają taki niesamowity i trudny do określenia klimat... (:

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię NYC :) bardzo! Twoje zdjęcia klimatyczne... przypomniałaś mi jak bardzo chcę tam wrócić na dłużej. masz więcej zdjęć?
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne te analogi!:)
    i przywołały masę moich wspomnień z NYC i przypomniały o moich zdjęciach, których ciągle do końca nie obejrzałam.
    lubię fotografować okna nocą. mam kilka zdjęć okien z Brooklynu, które bardzo lubię. to jest świetne!
    chciałabym dostać taką pocztówkę, genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  15. Agnieszk;
    Dziekuję:)
    Mam taka nadzieję:)
    Planuje je kiedyś tu pokazać:)

    Paulina:
    Dziękuję, ciesze się:)

    Ja raz spróbowałam i przestać nie mogę...
    Doskonale Cię rozumiem...po jednym razie faktycznie, można czuć niedosyt..., inaczej jest jak sie tu mieszka...ale to chyba tak jest zawsze:))
    Są rzeczy warte zobaczenia, i są takie które mozna spokojnie pominąć...
    Jakos nie mamy silnej potrzeby poznawania go "na wskroś" i nie planujemy. Lubie , kiedy mnie zaskakuje...np. tak jak dzisiaj...zboczyliśmy dwie przecznice i poznalismy świetne miejsce! Stare tory kolejowe, w okolicy beer garden.
    Daj znac przy nastepnej wizycie:)) Bardzo miło byłoby Cie poznać:)))

    Magdalena:
    zdjecia z połowy września...temperatury letnie:))
    W ten weekend mielismy dopiero pierwsze przymrozki.

    Monisia:
    Ten pobyt trwa juz kilka lat...i nie zapowiada sie na zmiany.
    A klimatyczny jest, to fakt:)) pozdrawiam!

    katie:
    dziękuję, to bardzo miłe:))
    Myślę, że ma dużo plusów ale nie brakuje mu też minusów...
    Zachęcam jednak do odiwedzin, mimo wzzystko, warto!

    byazi:
    dziękuję:)))

    Kuchareczka:
    Witaj! i zapraszam:))
    Bardzo miłe wspominam każdą wizyte w Krakowie...piekne miasto!!
    pozdrawiam

    Mru;
    ;))))))

    owieca:
    to mój trzeci tu przyjazd, tym razem na dłużej..., doskonale wiem co czujesz:)) Zdjęć będzie więcej i głównie przedstawiaja miasto widziane moimi oczami...troche inaczej je postrzegam po paru latach mieszkania tutaj:)) pozdrawiam!

    Delie:
    Dziekuję:))
    Bardzo chętnie obejrzałabym Twoje zdjecia:)
    Jestem ciekawa Nowego Jorku, widzianego Twoimi oczami:).
    Brooklyn jest bardzo "filmowy"...mało tam mnie, ale mam kilka ulubionych miejsc.:)
    A pocztówkę masz jak w banku:))) Z przyjemnością ją do Ciebie wyślę...:)))


    Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie!!
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wrażenie że zginęłabym tam.
    Fajnie ujęłaś moment 'przytulanek' :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Agnieszko, dziękuję! piszesz serio o tej pocztówce?

    A co zdjęć z NY to przywróciłam dla Ciebie moje NY archiwum:)

    jeśli klikniesz na ten link: http://bylsobiechlopiec.blogspot.com/search/label/Nowy%20Jork
    obejrzysz wszystkie wpisy stamtąd.
    jestem ciekawa jak ten NY ma się do tego widzianego przez Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. PS ponad 20 wpisów:) uprzedzam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne te analogi! Nietypowe jak na zdjęcia z NY;)
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  20. I pomysł z pocztówkami bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  21. w takim razie, w pięknym miejscu mieszkasz!
    tak światowo;)

    OdpowiedzUsuń
  22. zabierz mnie tam... prosze!

    OdpowiedzUsuń
  23. mirrors in the street;
    ja sie gubie i odnajduje na nowo:) cały urok tego miejsca:))

    Delie:
    pewnie! sama radość, bedziesz pierwszą osoba spoza rodziny która takową otrzyma:))) Już nad nią powoli pracuję:))) czekam tylko na nowe zdjęcia z labu:))
    Dziekuje za odświeżenie archiwum, czuje, że to będzie świetna lektura na kolejne wieczory:))
    Adres proszę prześlin na; agnieszka.zdziennicka@gmail.com
    pozdrawiam serdecznie1

    Ania:

    tak uważasz? dziekuję bardzo!!
    Czasami myślę, że to miejsce zostało już tyle razy i ta tyle sposobów obfotografowane, że nic innego nie wymyślę...
    A kartkami chetnie obdarowałabym Was wszystkie...daj znać:)) bardzo chetnie:)) pozdrawiam!

    Monisia:
    :)) to prawda, aż za światowo czasami:)) pozdrawiam

    katarzyna:
    ;))) zabiorę, nie jeden raz...cieszę się, że się podoba:))

    Bardzo Wam dziekuje za ciepłe słowa...są zbawienne:))
    Pozdrawiam,
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Agnieszko jeśli tylko odwiedzę znów Stany to na pewno dam znać! NY odwiedziłam tylko 2 razy, mimo, iż mieszkałam na tym samym wybrzeżu, tylko bliżej zupełnie innego miasta (Washington DC), a to zdecydowanie za mało.
    Ogromnie bym chciała wybrać się na road trip z mężem i przyjaciółmi. On jeszcze nie był. Ja byłam 7 lat temu i zawsze coś mi przeszkodzi by ponownie odwiedzić przyjaciół i znów pozwiedzać.

    ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  25. nic tylko pozazdrościć Ci wyjazdu w takie miejsce. ja od dziecka chciałam pojechać do NY i do Californi i nie dlatego, że były to miejsca pokazywane często w tv, tylko dlatego, że to zupełnie inny świat, fotograficznie piękny, żyjący własnym życiem, szybkim tempem, z milionem ludzi, którzy żyją tak swobodnie jak chcą.
    jak długo tam byłaś Agnieszko? :) dawkuj nam takie przyjemności w większej ilości :) chętnie pooglądam.

    OdpowiedzUsuń
  26. No właśnie wymyśliłaś!
    Piszesz poważnie? Kartka od Ciebie to byłoby coś;)!!!

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  27. o jeju jakie piękne zdjęcia...aż zapragnęłam znaleźć się właśnie tam, właśnie teraz...(mimo, że mi burczy w brzuchu i właśnie dogotowuje się w kuchni moja ulubiona zupa;))
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  28. tylko pozazdrościć możliwości bycia w tak cudownym i pełnym tajemnic mieście :)
    szczególnie urzekło mnie pierwsze zdjęcie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Aww ZAZDROŚĆ!

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  30. Ojej, Agnieszko jakie piękne zdjęcia!
    Wchodzę tu już kolejny raz i patrzę.
    Te kolory.
    I chwycone (nie) przypadkowe chwile.
    Piękne!
    A tak oryginalne pocztówki to jest coś.
    Coś wspaniałego.
    Genialny pomysł-Aga!
    Uściski! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajne zdjęcia! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziewczyny...
    serdecznie dziekuje Wam za tak sympatyczne słowa...
    Nowy Jork...wydaje mi się, że przez pryzmat kliszy, nabiera zupełnie innego wymiaru...takiego go zapamietałam i takim go widze dzisiaj...

    Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  33. jakie klimatyczne te Twoje zdjęcia!! pozytywnie zazdroszczę pobytu w NYC ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. przepiękne zdjęcia. Jestem oczarowana. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)