11/22/2011

Jest połowa listopada...
Wsród bezlistnych gałezi drzew widać opuszczone ptasie gniazda...
Któregos dnia na niebie pojawiają się klucze dzikich gęsi i tak dobrze znany pejzaż zmiania się raptem...



od kilku nocy księżyc w pełni a ja cierpie na bezsenność...(?)
w weekend,
budzę się w połowie i tak płytkiego snu, czytam książkę przy lekko przygaszonym świetle, tracąc przy ty wzrok...
herbata.
jedna, druga...
prawie sto przeczytanych stron...i nic!
sen przychodzi dopiero w niedziele nad ranem...
* * *

Dużo sie ostatnio dzieje w naszej kuchni...
jesienna aura nastraja mnie na długie wieczory spedzone przy cieple wydobywajacym sie z piekarnika...
powstaje sporo nowo odkrytych dań, z czego oboje jesteśmy zadowoleni.
Taki jest plan, choć często wracam do tych znanych i sprawdzonych...po garść wspomnień, chwile zadumy ale również  po to aby zaskoczyły mnie na nowo...
Jesień, to najlepszy czas na codzienną porcję rozgrzewającej zupy, za którymi P. wrecz przepada. 
Ja zresztą też:)
I kocham te Nasze wspólne wieczory kiedy wiem, że po całym długim dniu, spedzonym poza domem, 

wieczorem, 
mamy tych kilka chwil tylko dla siebie, mimo, że bardzo czesto do wspólnej kolacji zasiadamy ostatnio dość pożno.




Pozdrawiam!







15 komentarzy:

  1. Agnieszko, Twoje zdjęcia są obłędne! Pewnie piszę to w każdym komentarzu, ale co poradzę na to, że to prawda:)
    Lubię wieczory we dwoje, kiedy już Dziecko smacznie śpi. Za krótkie, a minuty mijają za szybko.
    Bezsenności współczuję! Nie mogłam spać tylko kilka razy w życiu, ale było to koszmarne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet sama fotografia rozgrzewającej zupy działa rozgrzewająco:) pełne wyczekiwania (na zimę?) te ujęcia..bardzo mi się podobają..:))
    ps.podobno herbata zawiera kofeinę, może lepiej by było wypić na sen kubek ciepłego kakao?:)
    uściski i dobrych snów
    J

    OdpowiedzUsuń
  3. Atmosfera.
    Takie chwile ulotne, krótkie, ale jakże piękne i ważne.
    Szczególny. Takie piękne, wrażliwe na nie spojrzenie.
    Przepiękne fotografie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi dla odmiany często podczas pełni księżyca śnią się takie pokręcone sny, że już chyba wolałabym wcale nie spać :)
    Wszystkie dzisiejsze zdjęcia są bardzo piękne, ale ostatnie to czysta poezja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie piszę nic na temat zdjęć, bo nie chce się powtarzać;) Ostatnio przyszło mi tylko do głowy, że jest w nich pewna intymność.

    Bezsenności nie zazdroszczę;( Nic nie pomaga? A kakao? Mnie zawsze usypia;) W każdym bądź razie trzymam kciuki mocno za to, aby sen w końcu przyszedł.

    Dziękuję bardzo za wizytę;)
    Pozdrawiam ciepło,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Delie:
    Możesz sie powtarzać, mi to bardzo odpowiada:))
    Zdecydowanie za krótkie, a czasami wcale ich nie ma bo P. wraca póżno i jeszcze w domu kończy pracę...ale zawsze cieszą tak samo:))

    dotblogg;
    byc może, podświadomie czekam na pierwsze przymrozki i śnieg za oknem:)) Ja tez lubię przez nie wyglądać i dopisywac scenariusz do otaczających mnie widoków:)))
    Dziekuje za troskę, sama nie wiem co jest gorsze mieć problem z zaśnieciem czy budzić się w środku nocy...ale dzisiaj bylo juz zdecydowanie lepiej:)) A kakao, choć rzadko u nas gości tym razem chetnie sie napiję, nawet znam jeden świetny przepis:))
    pozdrawiam serdecznie!

    Tonia:
    Dziekuję:)
    Ostatnio nie rozstaje sie z aparatem, mam dużą potrzebe chwytania i zapisywania właśnie takich małych, ulotnych chwil:P
    pozdrawiam:))

    Małgosia:
    nigdy nie miałam problemów ze spaniem i nie sądziłam, że fazy księżyca moga mieć taki wpływ na mój sen...

    Anna:
    dziekuję:)) i zgadzam się z tym co napisałaś. odchodzę od starania sie robienia komponowanych zdjęć. Te które powstaja ostatnio, są złapane w czasie w jednej chwili, dużo na nich naszego domowego ciepła i jestem z nimi bardzo czesto emocjonalnie zwiazana:) Szczęśliwe chwile>

    pozdrawiam Wszystkich serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne fotki, piękne słowa :))

    tylko ta bezsenność... współczuję! Ale może z pierwszym śniegiem przejdzie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszko,
    delikatność i ciepło biją od Twoich zdjęć.
    Nasuwa mi się na myśl sformułowanie "artystyczna dusza"...chociaż nie wiem czy ono w pełni oddaje poruszenie płynące z Twoich ujęć.

    Ja mam ogromne problemy ze spaniem. Z zasypianiem i z budzeniem się w nocy i ciągłą walką z niemocą zaśnięcia. Nie mam na to rady. Niestety. Próbowałam już wiele różnych rzeczy...łącznie z tabletkami, które po kilku razach odstawiłam bo nie lubię się faszerować zbędnymi lekarstwami.
    Mam nadzieję, że Ci szybko przejdzie bo wiem jakie to jest męczące.
    Ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, jak to jest nie móc spać..na szczęście zdarza się to tylko od czasu do czasu.
    Dobrze, że u Ciebie już lepiej:)

    Jeśli o zdjęcia chodzi to nie napiszę nic odkrywczego;) Są to chyba właśnie takie zdjęcia, które mają w sobie to coś. Niepowtarzalne, z odrobiną melancholii, zadumania i emocjami:)
    Piękne

    OdpowiedzUsuń
  10. kochana, dziękje za wizytę u mnie ...ale na crafty blogu już pajeczyny :)) klikaj na: antropologia dnia powszedniego :D

    aaaa- nie wyobrażam sobie wieczoru bez świec/ świecy

    OdpowiedzUsuń
  11. spokój bije z Twoich zdjęć :)
    lubię takie ganki. co to za rozgrzewająca zupa?
    pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aurora:
    Dziekuję i witam Cię serdecznie:))
    Sen przyszedł z...deszczem. Ukołysał mnie do snu, jak dziecko:))

    Agnieszka:
    Dziękuje serdecznie:)) Wierzę jednak, że każdy z nas nosi w sobię tę nutkę ducha-artysty tylko nie każdy umie go wyzwolić i nadać mu skrzydeł:))

    Czytając Twoje słowa o bezsenności, mój chwilowy problem wydaje się błahostką...współczuję serdecznie. Słyszałam/czytałam, że Melatonina pomaga na takie dolegliwości. W aptece jest dostępna bez recepty. Wiecej tutaj http://pl.wikipedia.org/wiki/Melatonina

    Ściskam serdecznie,

    byazi;
    ok., fajnie:))
    Ja również sobie nie wyobrażam;))
    pozdrawiam

    owieca:
    dziekuję:))
    zupa z białej fasoli z dodatkiem sałaty escarole ( nie znam polskiego odpowiednika tej sałaty...) i pomidorów. Jest pyszna i pożywna, idealnie wkomponuje sie w zimne i mroczne wieczorne kolacjo/obiady:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Agnieszko, dziękuję za link. Na pewno poszukam tych tabletek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Absolutnie najpiękniejsze zdjęcia na jakie mogłam dziś trafić. Przecudowne. Dodaję do obserwowanych <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Agnieszka"
    nie ma sprawy:)
    N.
    Witam serdecznie:)) Cieszę się i bardzo mi miło:))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)