10/05/2011





Tak sobię myślę, ze to małe stworzenie, nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać...





A popołudniowe światło pażdziernika ma w sobie coś z magii...



Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Marze o takim malym stworzeniu...i o takim swietle tez.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje koty żyją już ze mną 8 lat i wciąż nie przestają mnie zaskakiwać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak Wy to robicie, że takie piękne kolory są na zdjęcia, ach ... się zachwycam się ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje zdjęcia mają wspaniały klimat. A kolor kociego futerka pięknie komponuje się z tłem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podzielam powyższą opinię-klimatyczne:)
    Cudny ten kot, jedna z moich ulubionych ras:) Ja ogromnie tęsknię za moim perso-ragdollem tymczasowo pomieszkującym z rodzicami. Muszę powiedzieć, iż nie wyobrażam sobie życia bez kotów!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kot-wiadomo:) Ostatnie zdjęcie, piękne gra światła, takie oniryczne jest. Podoba mi się kolor i faktura ścian w tle. I książki, takie zapraszające:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Magdalena:
    dziękuję:)
    Agnieszko; mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości spęłnią się oba:))
    mirrors in the street:
    Ja bardzo chciałabym mieć jeszcze jednego kota...
    magdalena:
    światło tego popołudnia zaczarowało naszą sypialnię:)))
    Paulina:
    straciłam głowe dla tego koloru:)
    Olliveta:
    dwie pary z Naszego otoczenia, "zachorowały" na koty po wizycie u Nas:)) i poważnie zastanawiają sie nad adopcją:))
    pomyśleć, że kiedyś za nimi nie przepadałam...
    pozdrawiam
    Patrycja:
    Dziękuję:) sprawa z książkami trochę nam się wymyka spod kontroli:)) zalegają dosłownie wszędzie!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się domyślam, że to od światła dużo zależy własnie ... mnie jeszcze takie ładne nie popieściło ... ech :)

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)