7/30/2011












Leniwe, uporczywe słońce wlewa się nam pod kapelusze, w oddali gra lokalna kapela...
Mały ryneczek w środku miasta, w godzinach wczesnopopołudniowych...
Jest sobota.
Stragany warzywne pękają w szwach...
Nas też nie mogło zabraknąć...
Zawsze kiedy tu jestem, mam ochotę wykupić dosłownie wszystko co mają do zaoferowania lokalni farmerzy. Wy również?

Mam nadzięję, że miło spędzacie ostatni weekend lipca?
Pozdrawiam!


8 komentarzy:

  1. Agnieszko, piekne!
    Tez lubie takie targi ale u nas farmers market w Eugene jest jakis taki za glosny i za duzo tlumow jak dla mnie wiec za czesto tam nie bywam.Za to co tydzien zamawim online od lokalnych farmerow rozne dobroci i tez zawsze mam ochote na duzo wiecej niz jestesmy w stanie zjesc:)
    U nas tez duzo slonca i korzystamy w ten weekend. Serdecznosci!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zawsze mam ochotę wykupić wszystko, co jest. Na szczęście mam głos rozsądku w postaci mojego M. I dlatego na targ nigdy sama nie chodzę :)
    A zdjęcia - jak zwykle - piękne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie miejsca, chodzę nie tylko po zakupy, ja po prostu lubię widok zieleniny i owoców,patrzenie na to jest większą przyjemnością aniżeli kupowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mieszkam przy takim miejscu;) Uwielbiam odgłosy rozkładanych straganów z samego rana, albo obserwowanie sprzedawców przyjeżdżających koło 4.00 nad ranem;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja co weekend jeżdżę na bazar po warzywa i owoce. Straganiarze mają swoje stałe miejsca, więc mam swoje ulubione stoiska, od innego pomidory, od innego jajka, jabłka itd. Sprzedają miód z własnej pasieki i mleko prosto od krowy. Takie zakupy odprężają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszko;, świetny pomysł z zamówieniami online, muszę sie zorientować u nas, ale i tak podejrzewam , nie przestanę bywać na lokalnych bazarkach...uwielbiam dotykać i ogladać te piekne dary natury!
    Paulo; dziękuję:-))
    Ulu: od samego widoku serce sie raduję prawda?
    Delie:;-))
    Aniu: Zazdroszczę! choć ja tez spacerkiem mam niedaleko. Pozdrawiam
    Owieco: i ile jest w tym pasji. Ja czasem przysłuchuję się ich rozmową z klientami...niesamowite jest to, jak Ci ludzie kochaja to co robią!!

    OdpowiedzUsuń
  8. oh I think I love this market!! :)

    OdpowiedzUsuń

pozdrawiam :)